niedziela, 3 lutego 2013

Wielkanocne jajko karczochowe

Jajko czy kura? Co było pierwsze?
Odwieczne pytanie.
U mnie w tym roku pierwsze było jajko, a właściwie duże jajo karczochowe.
Do Świąt Wielkanocnych co prawda jeszcze trochę czasu, ale zostałam poproszona o zrobienie karczochowej kury.
Kura miała być "pstrokata".
Beże, brązy, ecru, zółty.
 Kupiłam materiał i oczywiscie musiałam spróbować.
Po kilku rzędach stwierdziłam, że  wielkanocnej kury z tego nie będzie :-( .
Pstrokate owszem było........ale kury nie przypominało.
Trochę szkoda było odpinać to co już zostało zrobione więc dokończyłam i powstała wielkanocna "pisanka" wstążkowa.

............. a kura karczochowa też już powstała.
Czeka tylko na filcowe nóżki i niebawem się zaprezentuje

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za odwiedzenie mojego bloga. Będzie mi miło jeśli zostawisz ślad w postaci komentarza :-)

Prześlij komentarz